piątek, 4 października 2013

Tired but also happy


Hej!
Jak Wam minął tydzień, bo mi na prawdę pracowicie. Od poniedziałku do czwartku do pracy. Na szczęście piątki mam wolne. Jednak nie pospałam dziś dłużej, jak planowałam. Jaś już od 6 rano zaczął gaworzyć. Wzięłam go do siebie w nadziei, że zaśnie. Niestety nie udało się. Zaczął się wspinać na mnie, ciągnąć mnie za włosy i krzyczeć. Z rana ma tyle energii i ciągle gada i krzyczy. Ale i tak go kocham. Ostatnio na tapecie ma da-da i na-na. Czasem powie eeeee. Nie mamy jeszcze żadnego ząbka, mimo, iż lekarz zapowiadał już miesiąc temu, że dziąsełka opuchnięte. Jaś jest coraz mądrzejszy i wesolutki. W końcu ma już siedem miesięcy we wtorek.
Poza tym u nas nic nowego. Dostaliśmy pozwolenie na budowę domu. Jestem przeszczęśliwa, bo mieliśmy z tym nie mało zamieszania. Ciągle czegoś im brakowało w urzędzie i mało brakowało, abyśmy musieli jeszcze raz składać dokumenty. A to kolejne dwa miesiące czekania. Ale spięłam poślady i jakoś daliśmy radę.
Teraz tylko zacząć. Jestem szczęśliwa, że już coraz bliżej spełnienia moich, naszych marzeń.
A TO RĄCZKA MOJEGO SKARBA........ KOCHAM

niedziela, 29 września 2013

Biżu-Moja miłość

Hej!
Wchodząc dziś na You Tuba zerknęłam przypadkiem na reklamę,która pokazała się z boku. Weszłam na tę stronkę i zakochałam się i uważam, że warto coś takiego polecić. Więc polecam Wam stronkę Vezzi.pl. Są tam świetne i nie drogie rzeczy, oczywiście biżuteria. Już się napaliłam na kilka naszyjników. Mam ich sporo w mojej szafie i przyznam, że niektóre kupiłam tylko dlatego, że mi się spodobały. No cóż! Na uzależnienia nic nie poradzę.
Już nie mogę się doczekać pierwszej wypłaty. Wiadomo wydatków jest masa i u mnie bywa to tak, że jeszcze nie zarobiłam a już wiem na co wydam. Jednak obiecuję sobie, że nie zapomnę też o sobie i postaram sobie kupić choć jedną rzecz, nie tylko naszyjnik, może jakieś ciuszki też tylko tak dla mnie. Żebym w końcu miała też jakąś motywację do pracy! No, nie?! A jak to jest u Was? Macie jakieś uzależnienia, w tym pozytywnym sensie oczywiście?Sprawiacie sobie czasem przyjemność?
A tu kilka moich typów naszyjników. Na któryś się na pewno zdecyduję. 

sobota, 28 września 2013

Bednarek-"Cisza"

"Te chwile są z nami
I nikt nie zabierze nam ich
Dopóki jesteśmy tacy sami"
Bednarek-"Cisza"



Uwielbiam tę piosenkę!!!!

Długo mnie nie było. Rozumiecie jednak?!
Praca, dom, Jaś.
Muszę się teraz wdrożyć do tego mojego nowego systemu funkcjonowania. A to nie jest łatwe. Z jednej strony uwielbiam swoją pracę. Bardzo się cieszę, jeśli dzieciaki wychodzą z moich zajęć zadowolone. Z drugiej zaś nie uśmiecha mi się rozstawać z Jaśkiem. No ale więcej jest tych plusów niż minusów i praca wygrywa.
Pracuję też tylko 4 dni w tygodniu po 5 godzin. Tyle że marnuję  2 godziny na dojazdy do pracy i z powrotem. W tym dowożenie Jaśka do opiekunki.
Piątki mam wolne bo od drugiego semestru chcę kontynuować studia i je wreszcie dokończyć. Jak na razie piątki są przeznaczone na zaległości tygodnia: pranie, sprzątanie, zabawy z Jaśkiem, wylegiwanie się w łóżku jak długo się da. Chociaż teraz nie lubię marnować czasu na sen. Przecież już i tak przesypiamy połowę życia....

Wczoraj byliśmy u potencjalnych rodziców chrzestnych Jaśka. Zapytaliśmy ich czy zechcieli by zostać jego chrzestnymi. Zgodzili się! Z tego bardzo się cieszę. Myślę, że lepszych chrzestnych nie mogliśmy mu wybrać. Aśka jest szczera tak jak ja, dlatego ją cenię. Poza tym uwielbia dzieci.A Krystian, jej przyszły mąż, bardzo zaradny i myślę, że nie da sobie nikomu wejść na głowę.
Więc w razie jakby nie daj Boże nas miało zabraknąć, nie będę się bała o przyszłość mojego synka.
Chrzciny miały być za tydzień ale szybciej nam się nie udało zapytać chrzestnych i uważam, że nie ma się co spieszyć. U nas w parafii jest tak, że chrzciny są w pierwszą sobotę lub niedzielę miesiąca.

Niektórzy z Was powiedzą pewnie, że to późno. Ale wcześniej mój ojciec był chory, potem pogrzeb, potem żniwa, teraz praca.
Jaś będzie miał 8 miesięcy w dniu chrzcin. Dla jednych to dużo, inni mówią jak kto woli....
A jakie jest wasze zdanie????  Kiedy chrzciliście swoje dzieci?