wtorek, 17 stycznia 2017

Koniec z postanowieniami noworocznymi

Hej! Wczoraj post o postanowieniu schudniecia a dziś o braku postanowień noworocznych. Co roku robilam sobie listę  rzeczy, spraw do ogarnięcia, zrobienia.
W tym roku spojrzałam tak sobie na te stare listy. I większości z tych rzeczy nie zrobiłam. Te małe i owszem. Jednak to zawsze chodziło o jakieś zakupy,np kupić sobie narzędzia Fiskars do ogrodu i nie tylko.Ale nie,taka bogata nie jestem. Powoli dokupuję.
Jakoś w listopadzie kupiłam sobie siekierę. Tak siekierę Fiskars. I powiem Wam rabanie drzewa to jest istna przyjemność.
Tak,tak rabanie drzewa. Grubych klocków. Powiecie,że to nie praca dla kobiety. Ja jednak wiecie nie jestem tylko kobietą. Jestem też facetem. Tak,tak. Matka z dwójką dzieci będąca cały rok sama musi mieć jaja!
PS. Polecam Wam rabanie drewna. Mi pomaga jak nic innego. Nie  dość, że można spalić kalorie to jeszcze można się wyżyć. Ja aż czasami przeklinam i krzyczę na to drzewo.
Powinni to zapisywać jako recepty na stresy.
Ale do meritum.
Postanawiam najpierw zrealizować moje postanowienia z poprzednich lat. I nie robić już żadnych list. Rzeczy,sprawy wychodzą zdecydowanie lepiej gdy o nich nie mówimy. Najlepiej wychodzą te nieplanowane wcale,np dziecko.
Także postanawiam w tym roku być dla siebie bardziej wyrozumiała,zarazem wymagającą. Będę bardzo myśleć o tym co do wykonania ale nie wypowiem tego na głos. Muszę bardzo wierzyć w to,że jeśli coś sobie zaplanuje to cały wszechświat będzie  mi sprzyjał. Będzie dobrze. Życie jest za krótkie ,żeby rozpamiętywać co się nie udało. Trzeba żyć tu i teraz a co ma być to się stanie

4 komentarze:

  1. I to jest najgorsze że próby postanowień są ale nie ma czasu na ich realizację albo fundusze nie starczaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie raczej to chodzi o te fundusze

      Usuń
  2. Ewa uwielbiam Cię, masz w sobie coś tak prawdziwego, że chce się Ciebie czytać, w przeciwieństwie do tych idealnych mam :) pisz więcej, pozdrawiam . Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja! Dziękuję za taaaaki komplement. A ja właśnie patrząc na te wpisy tych topowych blogerek mam wrażenie,że te moje wypociny to bez ładu i składu. No a na pewno bez konsekwencji. Hehe. Ale dziękuję

      Usuń